Joseph Conrad mawiał: „Poczucie całkowitego bezpieczeństwa, nawet najbardziej usprawiedliwione, jest złym doradcą”. Zdarzenia takie jak z końca września, kiedy łupem Polskiego gangu hakerów działających na terenie Wielkiej Brytanii padło ponad 6 milionów funtów, dobitnie uświadamiają nam, że trzeba dmuchać na zimne, a w szczególności przestrzegać reguł bezpiecznego korzystania z kont internetowych, niezależnie od tego czy owe reguły wydają nam się przesadzone, czy nie. Jak wynika z badań ogłoszonych przez Informacyjną Agencję Radiową, krajem w Unii najbardziej narażonym na ataki kont internetowych jest Portugalia- w rzeczywistości jednak wskaźnik przypadków phishingu w całej Europie w ostatnim miesiącu był bardzo wysoki.
Eksperci ArcaBit podkreślają, że najwięcej kradzieży z kont bankowych jest wynikiem niefrasobliwych działań użytkowników, takich jak wchodzenie na stronę banku poprzez link wysłany do nas mailem rzekomo przez powiernika naszych pieniędzy, dlatego unikajmy podobnych praktyk, oraz sprawdzajmy za każdym razem poprawność adresu w okienku przeglądarki, jak również obecność tzw. "kłódki" w prawym dolnym rogu ekranu, która potwierdza zaufany certyfikat SSL. Nieodzowne jest także regularne skanowanie dysku aktualnym oprogramowaniem antywirusowym w celu wykrycia kradnących hasła Trojanów i robaków. O zasadności wspomnianej ostrożności przypomni nam choćby Zeus, który kilka tygodni temu rozmnożył się w ponad 100.000 kopii, pozwalając przestępcom przejąć zdalną kontrolę nad niezabezpieczonymi komputerami i umożliwił pełną inwigilację danych na dyskach.
Jeśli chodzi o top zagrożenia: National Cyber-Security Alliance ocenia, że w chwili obecnej 61% komputerów na świecie zarażonych jest spywarem, o czym nie ma pojęcia prawie 100% z nas. Co zaś się tyczy naszych list przebojów: od lat króluje trojan.gamethief.magania (również w tym tygodniu), stosunkowo niegroźny, lecz uporczywy dla graczy korzystających z serwerów typu battlenet. Inne, to: trojan.spy.agent.biib, który już w tym miesiącu stanowi 2,5% wszystkich infekcji, choć w skali roku jego procentowy udział jest ponad dziesięć razy mniejszy. Trend zwyżkowy zanotował również rootkit.tdss, złośliwy i niebezpieczny. W celu jego usunięcia odradzamy wklejania na internetowych forach logów z programu hijack z prośbą o radę. Pamiętajmy, iż z Bogu-ducha-winnej osoby potrzebującej pomocy, kolejny raz możemy stać się ofiarą użytkowników portalu. Zamiast tego polecamy kontakt ze specjalistami z firmy, w której posiadamy licencjonowany program antywirusowy. Z pewnością znajdą rozwiązanie problemu. Polacy znani są na całym świecie nie tylko w kwestii łamania zabezpieczeń (o czym przekonaliśmy się na początku), lecz również ich tworzenia, co pozwala nam odłożyć apokaliptyczne wizje końca internetu oraz upadku cywilizacji przynajmniej do przyszłego tygodnia.